"toksyczne związki były dla mnie jak szczepionka, mój organizm wytworzył przeciwciała" - manuela gretkowska w twoim stylu.
ja na zielonym fotelu w poczekaniu na badania alergentów, pochylam się nad gazetą powieką. łapię się na myśli, że. uważam. że. nie wisi w przedsionku moim lewym obraz miłości spokojnej. zgodnej. takiej no jak to mówisz, idealnej. bardzo pociąga mnie uzależniające urzeczenie. tak bardzo jak mocno. natarczywie. szyję oblepiają ślady miłosnego zaciekawienia. koralowy naszyjnik mocnych uczuć i słów. podmuch miłości niespokojnej, kłótliwej, mocnej, zakończonej ostrym dwukropkiem - w poczekaniu na więcej - pewnie trzyma mnie przy sobie. i wbrew wszelkim pozorom zebranym w kącikach międzyprzedsiobkowej przegrody, sobie jest wtedy silniejsze, bardziej świadome. to co nas dzieli, jeszcze mocniej nas trzyma. świadoma zysków i strat, wierzę w straty kontrolowane, "wiem czego chcę, czego nie chcę i ile jestem za to gotowa zapłacić".
*
dużo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz