5.07.2012

ja nosi w sobie słonia

ja-słoń staje przed lustrem i wrzaskiem rysuje gładką jego taflę. lustro pęka. nie wytrzymuje wzruszenia.
ja-słoń zamknięte w klatce czeka na. przyjaciela. skulone w kącie, patrzy przez szachownicę krat. zdeformowane we wszystkich pionach i poziomach, liczy. na pomoc. monstrulane ja-słoń ocze ocze ocze.kuje zrozumienia. zapala świecę. patrzy jak jej miękki płomień, delikatnie otacza zniekształcony łeb. ale. oczekiwanie szybko mija. tak jak szybko-wszystko inne w życiu mija. mi-ja. mi-życie. mi-ma-ma. mi-ty. ja-słoń jest zwy zwy zwykłym dziwakiem. zakłada kapelusz chowa trąbę, pręży się ludzko we wszystkie strony. ufa, że tym razem się uda. zasłonić słonia. ufa szybko mija. mi-ja.
mi-ufa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz