9.08.2012

nie.pokój.

ciche mam oczy, kiedy gram w zielone. siedzę i dochodzę do siebie. nie wierzę w to, co widzę. nie słyszę w to, co mówię. moje szczęśliwe dzieciństwo oddala się ode mnie. po czarodziejsku. po magicznemu. jak bańka mydlana znika, ale wcześniej mieni się tysiącem barw i. pryska. moczy moje ciche oczy.
*
nie wiem, kiedy to się stało, ale musiało być wtedy ciemno i zimno, wtedykiedy zgubiłam kluczyk do własnych emocji. i musiał wtedy padać deszcz. musiał zmoczyć mioczy. a więc teraz muszę pchać na chama. cha cha cha. pcham. trochę na ślepo. mylę złość ze smutkiem. trochę zbyt mocno. nie rozróżniam żalu od gniewu. i nie wiem, co czuję. nie potrafię tego nazwać. szukam więc w sobie nauczyciela i mistrza, niech nazwie wszystkie emocje.
raz a dobrze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz