ale nie zadam bo mi w głowie słowa brzęczą niewyraźnie, nie wypiszę z tego szumu nic.
*
nigdy nie jadłam pieczonych jadalnych kasztanów. w sumie żadnych kasztanów w ogóle nie jadłam. ale jeśli miałabym zjeść to wybrałabym jadalne. dopisuję je do listy rzeczy koniecznych do zjedzenia. najlepiej w paryżu :-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz