28.10.2012

max

jest wolontariuszem w szpitalu psychiatrycznym. raz w tygodniu odwiedza mężczyznę i przez godzinę rozmawia z nim o życiu. mężczyzna przeszedł w swoim życiu sześćdziesiąt operacji. jego ciało jest kruche. poranione. kilkanaście lat temu w jego domu wybuchł pożar. mężczyzna zdążył uciec. ale jego córeczce się nie udało. od tamtej chwili każdego dnia obwinia siebie za to zdarzenie. zerwał kontakty z wszystkimi bliskimi. wierzy, że przynosi ludziom zgubę. że umierają w jego obecności. mój max słucha go uważnie. a potem ja uważnie słucham mojego maxa. dni mijają mi na zasłuchaniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz