3.12.2012

*

przyjaciel mojego maxa
popełnił samobójstwo.
nazywał się olly. mieszkał smotnie na wyspie i nienawidził ludzi.
pewnego dnia postanowił wyjechać i wziąć więcej niż zwykle.
zostawił list pożegnalny i maxa z wyrzutem sumienia.
przyjaźnie piszą się czasem wielkimi literami.
a niekiedy ledwo mieszczą się na marginesie strony.
jeśli mnie zapytasz jak zapisuję swoje odpowiem ci szczerze
małym drukiem na dole.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz