22.01.2013

są bowiem trujące

myślę o niej babcia. ale nie mówię do niej babcia. z rok już będzie jak nie powiedziałam na ba. siedzi to we mnie głęboko, a w szem i w obec zazaza.przeczam. i zaprzeczam tak ciągle i tak w kółko. w kwietniu będzie chyba z rok, jak jej nie widziałam. wyzuta z wyrzutów nie jestem. siedzę i mielę jęzorem i fałdem. ale nie mogę. ale rady nie dam. m.

myślę o niej babcia. mamy te same ame me geny. wyrastamy z tej samej gałęzi. widzę, to kiedy o niej myślę. ale do tej gałęzi kleją się pasożyty, nie ma mowy o zdrowej kwitnącej relacji. pokryta kleistą kaszką gałąź usycha. brak niezbędnego do życia zapomnienia. pogodzenia. i siedzi to we mnie głęboko. dziś po raz pierwszy palcami wychodzi. pisze się bezmyślnie, kiedy o niej myślę. ę.

czyli jeśli o niej myślę, to już wystarczy. czy rozgrzeszę się w sobie tę.tą. suchą myślą?
trą trą trą
ca mnie to w
dół.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz