układałam dziś mapy. świata europy azji afryki. polityczne administracyjne fizyczne drogowe. duże małe stare nowe. była i unia europejska. znalazł się też i cały układ słoneczny. cały wszechświat w tekturowym pudełku. i przypomniał mi się nauczyciel geografii ze szkoły podstawowej, a właściwie przypomniał mi się tylko jego wskaźnik, którym kreślił wyspy, wycinał półwyspy, zanurzał się w zatokach, a ja później w domu sklejałam patyczki, jeden drugi trzeci czwarty i udawałam, że mam na ścianie australię z oceanią :-)
tak było. kilka dobrych świetlnych lat temu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz