15.03.2010
pass this on
zakochałam się w piosence. to brzmi głupio. ale "pass this on" prześladuje mnie całymi dniami, minutami. może każdy potrzebuje chwili zakochania w czymś. w kimś to wiadomo, zbyt łatwo przychodzi. a takie zakochanie się powiedzmy w kalendarzu w epmiku, co się go dziesiątkami razy ogląda, palcuje, naznacza swoją obecnością. albo zakochanie się w baletkach lazurowych, co się je widzi zza szybą i później myśli i wydaje i narzeka, że wciąż brakuje. albo w perfumach. nie damskich. męskich. i później ten zapach chodzi za tobą całe życie, jak cień. cienki cień jak cienka linia od miłości do nienawiści. no ale ta piosenka, to jest niezwykłe, zakochać się w dźwiękach, bo nie o słowa tu przecież chodzi. i później siedzisz i patrzysz się w ścianę i tak cudownie marnuje się czas. nie nie, ja go nie marnuję. czas zawsze sam się marnuje. nie wiadomo czemu, tak głupio ucieka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz