24.03.2010

twarz uwodzi

twarz. uwodzi bardziej niż słowa. rozglądasz się i widzisz, że wszyscy mają twarze. nie każda jednak kryje w sobie historię. większość jest raczej pospolita. patrzysz i zapominasz. ale są takie, które wwiercają się w pamięć i nie dają o sobie zapomnieć. nie muszą to być twarze ludzi znanych, kolegów, przyjaciół - niekiedy jakieś zdjęcie mignie mimo oczu, w katalogu, gazecie, na bilbordzie i patrzysz jak zahipnotyzowana i wiesz, że czujesz się uwiedziona. wyrazić siebie za pomocą słów to rzecz banalna w porównaniu z ukazaniem siebie za pomocą twarzy. bo niby i jak sprawić, żeby anatomia przemówiła? wszak nie o wdzięk i urok się rozchodzi. ale o te zakola, krzywizny i blizny, te oczy tak rozstawione i ten błękit tak zamglony, że czujesz się częścią tej ekspresji. twarz to ty. możesz ją łatwo utracić, ale możesz i szybko odzyskać, możesz się komuś w nią zaśmiać albo powiedzieć coś w nią prosto. możesz założyć na nią maskę, możesz zamazać oblicze. cokolwiek zrobisz i tak cię uwiedzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz