30.10.2010

granice smaku

już wkrótce w katowicach, w światowidzie zawita festiwal 5 smaków. będzie smacznie i filmowo. ryśka oczywiście nie chce ruszyć jajników na górny mój śląsk i czeka aż festiwal 5 smaków zawita do bielska. no cóż. to trochę sobie poczeka. chyba, że spotkamy się w BB w mcdonaldzie na festiwalu bez smaku. a właśnie. a propos bezsmaku, to wyobraź sobie, że ludzie zamieszczają na portalach społecznościowych filmiki jak im się brzuch rusza. no poważka. wyobażasz sobie ruszający się brzuch pod tytułem Aleksander? no właśnie, ja też nie. a do tego komentarze że: tancerz będzie, artysta. włosy mi się kręcą z wrażenia. na szczęście są jeszcze inne problemy na tym świecie, które zajmują mnie bardziej niż ruszające się brzuchy. ryśka na przykład rozkminia fejsbusowe enigmy. ja dzisiaj wyciągam pajęczyny z kątów, pucuje blaty i wprowadzam się w nastrój. zaraz się zacznie. już za chwilę powinna na mnie spaść łaska pana. pana od pisania. hej. od pisania. hej. do pisania hej hej. no to lecem.

2 komentarze: