21.11.2010
alternatywy 2010
wczoraj rozmawiałam z rysią na temat jej alternatywnych stosunków. i doszłam do wniosku, że ostatnimi czasy pożądany stan osoby to alternatywna fasada z wystającym piórkiem w dópie. A przecież alternatywność to przede wszystkim stan umysłu, a dopiero później futro ze szczura, buty z tajlandzkiej świni i kolia z odchodów mongolskich mrówek. mnie osobiście pociąga zwyczajność z klasą. wszystkie chusty, metki i świecące klamory można do kosza wyrzucić. niestety coraz mniej takiej cudownej zwyczajności dookoła, wszyscy starają się być lepiej, wyżej, ciekawiej. wciskają sobie piórko w dópsko i udają pawia. a my ich oceniamy przez ścianę, nie wiemy, co jest w środku i zachwycamy się tym, że mają fajne zdjęcia na portalach społecznościowych. a środek często okazuje się pusty, jak chińskie ciasteczko bez wróżby. rysiu, kocham cię jak brata :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
dawno mnie nie było na blogu...wiesz dobrze, że się zakręciłam...a o mnie tu jakoś nadzwyczajnie sporo...i zła jam, bo to ja zawsze powtarzam, że nie lubię tych dzieciaków poprzebieranych, manifestujących swoją pseudo alternatywność, że alternywność się ma w sobie...ja sama, nie wyglądam na alternatywną, a mogłabym alternatywnością obdzielić niejednego...
OdpowiedzUsuńa z fejsem...jeśli widzę, że ktoś na profilu cały dzień spędza grając w te durne gry, a w lajkach ma sam pop i komedie romantyczne, to ja zwyczajnie wiem, że dogadać się nie dogadamy...a to poratl społecznościowy i jakiś bodziec musi być, żeby się odezwać...a co ma to być jak nie opis bądź foty?!
już tak nie mędrkuj, bo z tego co tu na rysie piszesz wychodzi na jakiegoś głupka, a obie wiemy, że tak nie jest :D
no rysiu, długo cie nie bylo, bo dla ciebie teraz to tylko motywy kwiatowe się liczą ;] i że niby gdzie na głupka, przepraszam? ty jesteś moje fb guru, wiesz o tym i skarbnica wielkiej mądrości :* cmok z zad
OdpowiedzUsuń