rysia nadaje teraz na falach wi-fi, z przewagą fi. mówię jej ciągle, że to nie jest dobra gama. ale mnie nie słucha. zresztą nie dziwię się. ja też jej nie słucham. a tak poważnie, to zawsze się razem trzymamy i słuchamy.
jeśli chodzi o mnie, to wciąż synestezyjne rozproszenie. dzisiaj perlmana zastąpił brahms i nowa obsesja w postaci piano sonata no 1 in c major op 1 III scherzo allegro moloto e con fuoco
la di da la di da
a no i jeszcze najważniejszy punkt dnia, właściwie już jest jutro, ale ja wciąż jestem wczorajsza. a więc, pracowałam dziś nad punktem g, g2 co prawda, ale też było dużo zabawy.
zabawy na niby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz