2.01.2011

kontrola oddechu dnia

"Dziennik nie na pokaz pomyślany, ale jako kontrola oddechu dnia", Józef Czapski o swoim dzienniku.
ładne.
ładnie tak nazwać swój dziennik: wyrwane strony.
bo chyba wszystko co najważniejsze umyka spisaniu.
tak jakby kontrola myśli uruchamiała wielką zasuwę po każdorazowym przebłysku.
a także, to poczucie że zawsze chce się skreślać i dopisać
i wyrwać i zapomnieć, że się takie głupstwa napisało.
myślę, że ten blog może być również - by nie puszyć się, mówiąc, że jest - kontrolą oddechu mojego dnia.
i moich uciekających dni.
i minionych.
i zapomnianych i powracających w uszczerbionych wspomnieniach.
których nie obejmuje reklamacja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz