31.05.2011

pan klapek i figura verborum

pan klapek od pewnego czasu słabo znosi fakt, że jest tylko i wyłącznie figurą verborum, czyli figurą słów. tak naprawdę pan klapek inpisruje (aspiruje?) do figury rerum, czyli rzeczywistości, ale brak mu samo-polotu, żeby się tam dostać. poprzez swoją wymyśloną twarz i zmyśloną osobowość nigdy nie będzie mógł stać się czymś (kimś?) więcej niż tylko chwytem. tropem. fałszywym. bo przecież wielce niesłusznie byłoby przyznać się do pana klapka, skoro sam pan klapek nie przyznaje się do siebie. pan klapek staje się chwytem nieroztrzygalnym. formą shtooki przez kradzież. no bo "każdy, kto kocha, chcąc nie chcąc, cytuje. I tyle o jeżach"*. a pan klapek drapie się po samogłoskach, kisząc się w alfabecie.

*n. goerke, jeże [w:] księga pasztetów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz