3.05.2011
pogoda
potwierdza nasze (ludzkie) przywiązanie do schematów. trochę śniegu w maju i ogólne podniecenie z oburzeniem. ludzie specjalnie wyciągają aparaty, żeby pochwalić się grillem przyprószonym śniegiem. temat pogody wypływa zawsze przy okazji braku innych tematów. no i czemu tu się dziwić. jest niebo. to z nieba pada. a tu i ówdzie prasa ogłasza konkurs na zdjęcie śniegu za oknem. koleżanka kupiła rower i się żali, że nie może pojeździć. a ja jestem w pełni zadowolona, że niebo razem ze mną intensywnie udziela się w walce ze schematami. ale nie tylko takimi, żeby brać śluby w maju. ale na przykład, żeby można ich w ogóle nie brać i czuć się całkowicie szczęśliwym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
a tak się czujesz?
OdpowiedzUsuńto znaczy jak? ;-)
OdpowiedzUsuń"i czuć się całkowicie szczęśliwym"
OdpowiedzUsuń