1.09.2011

bez tytułu. o czwartej nad ranem.

dopadło mnie i nie chce puścić.
*
oh shit glory dlaczego ty jesteś oh so shit glory.
*
w stanach ameryki północnej w których jestem teraz (now oh now) winnam sobie pomóc sama. ale coś nie tyka i się potykam o własne ty. jak to mówią (ludzie): nie ma (leko). i to, że zrobiłam sobie dzisiaj mleko z miodem, świadczy chyba (tak mi się. wyda.je) o mojej dziecięcej (słabej neurotycznej zwał jak srał) potrzebie bycia wspartym(tą) tym(tą), czym(czą) sama się wesprzeć nie mogę.
*
do wesela się zaogni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz