czyli hollywoodzka opowieść o psychoanalizie w pigułce. antykoncepcyjna budowa filmu pozostawia w widzu niedobór znaczeniowy. nagłe zakończenie, z kolei, w równym stopniu zadziwia, co przynosi długo wyczekiwaną ulgę. i
tak się skończył weekend filmowy.
znów skamleniem.
nie trzaskiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz