ależ cudownie byłoby napisać jakiś bilans poświąteczny. co z kim za ile na ile po co na jak długo a kiedy a czemu i dlaczego nie. ale parszywie mi się nie chce. wśród wielu niechceń parszywie to jest prawie najgorzej. takiego parsza załapałam, że nic tylko narzekać. wśród wielu narzekań narzekania na parsza to prawie najgorszy typ. bo tak cię chwyta i tak cię wbija, że nawet rysikiem cię nie odkleją. ale nic to. piszę już całymi zdaniami. do licha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz