nie.
krótki wskazujący palec mojej dłoni nie dał mi spać. przyszła myśl: dłonie - wizytówka kobiety. spojrzałam na swoje. poszarpane naderwane. nieładne. po obrysowaniu przypominają kubistyczną bryłę. kant na kancie. nie ma owali. symetrii. blasku. dłonie są szare. piszczą jak mysz. ale nie można ich schować, bo są stale potrzebne. do licha. po co komu te dłonie. na pianinie nie grają. tylko w nosie dłubią. o kartki się przecinają. wciąż niekompletne. bolą i jęczą mi w nocy, że spać nie mogę. a co ja mogę. paznokcie połamane, zakrzywione, sterczące, jak nieudolny linoskoczek odchylone - to tu to tam. gotowe by skoczyć. tymdłoniom
to ja nie
zaufam.
bo comu to ufać. w słonej wodzie zamoczyć. rozpuścić. iść
spać
spać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz