tylko głośniej. ciemniej. ja ma nadzieję, że ta lekcja muzyki nie będzie przerwana. póki co. niech będzie rwana szarpana do dna. ale niech trwa. wzrok nieco spotężniał, słuch niewiemczy zmężniał, ciało coraz szybciej przebiera palcami, tłucze i dudni ożywiona krew.
obudzone ja upada na kolana i krzyczy: "Aaa". "Muu".zyka w tle. "Grr".aaa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz