muzyczne. yasmin levi. "śpiewa w ladino, zapomnianym języku hiszpańskim żydów". porusza niezwykłością. wrzuca głęboko. i zatrzymuje tam. budzi usypiane pragnienie podróży. nie mam czerwonego pojęcia o czym śpiewa. to nie jest potrzebne. bo rozgrzewa do zielonego. łagodnego poczucia spokoju i nadziei.
no i patrz: język hiszpańskich żydów. jeśli myślisz, że to jest jak crespes suzette z syropem pomarańczowym: nie wiesz co to, ale chętnie byś zjadł.a.o. to myślisz takjakja. ciągle o sztuce i jedzeniu. i trochę o miłości. bo przecież ja zawsze myślę o miłości. nigdy o niej nie mówię. nigdy się do niej nie przyznam. ale zawsze myślę. ją. z czymś innym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz