7.05.2012

wyjęta ze mnie / na światło

siedzi naprzeciwko mnie. ubrana na czarno. w czarno, o czarno.
z ognistymi włosami i przygaszonym wzrokiem wraca do życia.
teraz kiedy piszę te słowa, oczy matki spoczywają w niej.
idę z nią parę kroków. mówię że kondolencje że moje że współczuje że bardzo. i nie mogę uwierzyć.
*
niczego bardziej nie boję się na świecie niż śmierci.
rodziców.
(nie wiem ile razy mam odstukać te słowa, żeby nie zeżarła mnie dzisiaj w nocy neuroza)
*
out.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz