11.06.2012

bez tytułu. włochy

"jeśli kogoś bogowie uchronili od wycieczek, jeśli ma za mało pieniędzy lub za dużo charakteru, aby wynająć się przewodnikom, pierwsze godziny w nowym mieście należy poświęcić na łażenie według zasady prosto, potem trzecia w lewo, znów prosto i trzecia w prawo. można też jak sierpem rzucił. systemów jest wiele i wszystkie dobre." (siena, barbarzyńca w ogrodzie)
*
moja ulubiona metoda wchłaniania miasta. to metoda organiczna. pozwalasz, aby miasto weszło w ciebie. bez przewodników i ich skalpelowych zabiegów, oczyszczjących zwiedzanie z miejsc niepotrzebnych, mniej interesujących, nudnych. ja wolę na nudno. swobodnie. przechadzać się uliczkami. spijać oczami lokalny gwar. wymienić się słowem ze sprzedawcą miejscowych specjałów. próbować wszystkimi językami świata zamówić granitę migdałowo-pistacjową z brioszką. i nagiąć swoje sztywne spocone ciało, jak gałąź sycylijskiej winorośli, do innych czasów. innych stron.
*
czułość
[tu]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz