12.07.2012

ile rzeczy mija z wiatrem

a ile rozbija się pod wiatr. oto jest.
w moim życiu rozchodzi się o to że się w większości wszystko rozbija. w mniejszości mija. nie zauważam. nie ma. pach.
częściej jednak musi być dram.dram.dram.at. wali to wszystko po uszach i nerkach. li li wewnętrznie boli. rzęsami sypie na siebie. paznokcie pluwam na ciebie. gdby tylko wszystko chciało się wiedzieć jak być. to by na dębie włosy się same zaplotły. w długi i jasny warkocz pełen motyli i maków. ale widzieć się nie chce. a być to czasami za mało. i to za mało porasta mi dziś ramiona i brzuch. leżą na nim chrabąszcze i przelatują nad nim komary. amy? dwie trzecie chwili dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz