kiedy zaczynają się granice śmieszności? wtedy, kiedy je przekroczysz. i nagle okazuje się, że to co czujesz, nie jest wcale tym, co czujesz. to co chcesz, nie jest wcale tym, czego chcesz. i tak dalej w kotle macieja. zwykły żółty banał. rozgnieć widelcem a zobaczysz: ilu-zja. raz porządnie zdiagnozowana, dwa sukcesywnie zdemontowana. tak mi mów. a być może w końcu jak wstanę, to njepjerdolnem głową w ścianę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz