w drodze do spokoju towarzyszą mi ważki. imtesz doskwiera waszność i drapieszność. chwiejne w swoich stanach emocjonalnych, nie potrafią opanować drżenia skrzydełek. i tak sobie idziemy. ciągle pod górę. z małym odpoczynkiem na zebranie myśli. zeb zeb zeb. zbieramy. my my my.myślimy. w dro do spo
osiągamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz