rwał rwał na wszystkie strony gęsty rwał
lubię pisać w przypływie rwału bo wtedy nie myślę oczymmam pisać i czy oczym.mam pisać
rwał rwał w ciepłej od słońca prawej stronie twarzy. w prawym górnym rogu od serca, jasnym od myśli.
przepływ rwału jest mocny silny. gęsto wolno rozpływa się to w górę to w dół. daje mi chęć dodoży cia. daje mi sens dodomy śli. daje mi siłę dodobłę dów. boję się błędów jak boję się śmierci i nie boję się ognia. ale pozwalam sobie na strach i bezbronność. na narażenie wystawienie i podatność. to trudne do zrozumienia. ale to właśnie daje mi siłę. zaczęłam spoglądać na swoją bezbronność od lewej pięty mojej nogi pokrytej pęcherzem z płynem surowiczym. od strony wrażliwej słabej niezabezpieczonej. zaczęłam odważnie pozwalać sobie na bycie sła-bą. pozwalam sobie na ryzyko i błędy. pozwalam sobie na niepewność niestabilność i niedoskonałość. ucieczka przed zranieniem okazała się kiedyś o wiele bardziej bolesna, niż samo zranienie. rany nie widać. a wiązka niewykorzystanych szans grzechocze w kościach. i już jej nie poskładam. przepadła. pierwszy i ostatni.
raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz