świetny artykuł: Ann Patchett: Świat wreszcie dał mi spokój. Nikt nie pyta, ile chcę mieć dzieci.
*
od pewnego czasu rozbrajam siebie szczerością. mina po minie oczyszczam się z nie-swoich pragnień, nie-swoich myśli. składam sobie wyobrażenia na nowo. kawałek po kawałku. jak nie pasuje, to wyrzucam. jak nie wchodzi, to nie dociskam.
*
stojąc u progu trzy.trzy.trzy. dziestki. wiem,że nie chcę być tym, czymkim chciałam być przez cały dotychczasowy czas. to równie smutne jak fascynujące.
*
"that is a life long journey", pisze do mnie. a ja przytakuję. zamyślam się nad filiżanką herbaty.
z mlekiem.
^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz