moje pierwsze spotkanie z grafikami m. c. eschera kończy się totalnym zauroczeniem. doświadczenie nieskończonej pętli w skończonym procesie życia jest więcej niż inspirujące. jest pochłaniające. mnie całą. spójrz. "bond of union". widzisz jak więź staje się doświadczeniem totalnej jedności. widzisz więź intelektualną, łączącą umysły totalnym zrozumieniem? widzisz więź cielesną, łączącą ciała gorącą intymnością? widzisz więź emocjonalną, łączącą tych dwoje jednym spojrzeniem? zobacz że wzrok swój kierują nie w swoim kierunku, o nie. to byłoby zbyt proste. zbyt banalne. wzrok swój kierują w mistycznym złączeniu w jeden przecinający się punkt. zawieszeni w nieskończonej przestrzeni kosmosu, dwa skończone indywidua połączone jednym doświadczeniem mistycznego zbliżenia. cud
owne.
cudo
wne.
Na moje [zezowate] oko, to im się te spojrzenia nie przecinają. Ona patrzy lekko wyżej.
OdpowiedzUsuńMatematycznie ujmując: dwie półproste nie mające punktu wspólnego..
;)
u mnie w głowie się przecinają niekoniecznie w tym punkcie na który patrzą. o to mi chodziło. mgliście.
OdpowiedzUsuń