kontakty.
nałożyły się sprawy farba po farbie i
ścieka
ją.
stoję i patrzę myślę ktotuto posprząta.
życie odkrywa się samo na nowo na dobrze. zgrubiałe zeschnięte odnuża odpadają. nowe się rodzi się cieszy że jest.
a mnie to pasuje jak nigdy dotąd.
*
z maxem dalej o wszystkim. chyba o jeden milimetr jestmibli ższy.
to wielka sprawa dla maxa.
dla mnie też.
chyba że ja to wszystko so bje ty lko śnię. tak też może być. mam nadzwyczają umiejętność dopisywania fantazyjnych wydarzeń do szarociemnych spraw. mam nader niepokojącą lekkość w nadinterpretowaniu słów uczuć i tego, co się ze słowami i uczuciami robi. trudno.
z tym nic nie zrobię.
liczę że padło na podatny grunt. grunt to
matematyka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz