maluje moje mieszkanie. kładzie płytki na podłodze. docina wycina układa. ma w sobie całą prostotę świata. harmonię i ład. i oczy, w których odbijają się wszystkie lazury wód spokojnych. i rzęsy długie i ciemne, którymi odgradza się od napuszonych i wystylizowanych don juanów. jest szorski i szorskie są jego ręce.
dzisiaj runęła między nami jedna z wielu po(d)stawionych ścian.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz