spróbuję dziś po raz pierwszy nie rozważać w głowie swojego postmodernistycznego dramatu ciała. rozważę go w małym palcu u nogi. ale to za chwilę. na razie pęcznieją mi w brzuchu granulowane otręby śliwkowe i stopniowo zwiększa się moja aktywność. stop. stop. niowo. masa netto kreatywnych myśli - 5 gram. jeszcze piętnaście i dosięgnę minimum zalecanej diety.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz