trawa śpiewa. taka książka. i taka myśl, że może w końcu coś zacznie się zmieniać. to ładny widok, byłby, rozśpiewanych kłosów. kłos głosom nie kłamie. głos kosom się łamie. ale ostatnio zbyt dużo tych głosów. zastanawiam się, czy cisza w ogóle istnieje. trawa jeszcze dla mnie nie śpiewa, ale może właśnie o to chodzi, bo kto to widział śpiewającą trawę? po trawie to można śpiewać, tańczyć, spacerować, wizje spisywać. metamorfozy przeżywać. kłosy przeżuwać. i czuwać. trawa nie śpi. trawa śpiewa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz