25.03.2010

uniesienia

jakoś leci. u mnie bez uniesień. ale u M. z uniesieniami. u A. z uniesieniami. u J. z uniesieniami. tylko mnie jakoś ta wiosna unieść nie może.

4 komentarze:

  1. A to zle, czy dobrze, ze bez uniesien?

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę, ze umiarkowanie dobrze. ale myślę, też że wiosna sprzyja zachowaniom trochę bardziej mniej umiarkowanym ;-) stąd refleksja. wciąż czekam na burzę ;-)
    dziękuję za pierwszy komentarz.
    dopiero obywam się z blogiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie moglem nie skomentowac braku uniesien. Po prostu nie moglem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha;) rozumiem, że uniesienia, to nie jest coś, koło czego oko może przelecieć obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń