1.04.2010

przedmioty policzone


jeszcze raz tarasin. taki sobie deszcz przedmiotów. ja jestem tym czarnym kotem dogórynogami. niby zagubiony wśród rzeczy a rzuca się w oczy. A. pewnie będzie tą klitoralną częścią, którą jeszcze nie potrafię znaleźć. J. z kolei świetnie zmieści się w tym bladoróżowym hydrancie na pierwszym planie. muszę ci jeszcze powiedzieć, że zachwycam się listami witkacego do żony. tak pisał: "a w pewnych rzeczach muszę być firm as a rock i w tym jest cała moja wartość". podoba mi się ten styl ;-) no ale o witkacym to później. jeszcze nie jestem na to gotowa. moje "bebechowo-wstrząsowe protuberancje" też nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz