2.05.2010

historia pewnej ręki

historia ręki to nie jest historia twarzy. nie można jej przeczytać powierzchownie. przymierzam się do jej napisania już od dłuższej chwili. ale nie umiem zebrać dotyku w sobie i wciąż się waham, dwojeitroje. a zaczęło się wszystko od romantycznej przygody lexis, która urzeczona dotykiem niejakiego bikera, powrócić do siebie nie może. ciągle studiuje anatomię dłoni. liczy linie, spisuje słowa. studiuje szorstkość, wilgotność, potliwość. lexis spętana urokiem niejakiego bikera, jednym dotknięciem dłoni zaczarowała świat dla siebie. szukając dotyku, przeciw tyranii oka, lexis chce dotrzeć do prawdziwego przeżycia. i otwiera swoje własne intymne muzeum niewinności. orhan pamuk otwierając swoje, tak pisał:

To była najszczęśliwsza chwila w moim życiu, a ja nawet o tym nie wiedziałem. Czy gdybym wiedział, zdołałbym to szczęście zatrzymać? Czy wszystko potoczyłoby się inaczej? Tak. Gdybym się zorientował, że to najcudowniejszy moment w moim życiu, nie pozwoliłbym uciec szczęściu. Ta złota chwila napełniająca duszę i ciało głębokim spokojem trwała zaledwie kilka sekund, jednak mnie wydawało się, że upłynęły godziny, lata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz