28.08.2010

leń

no i jest.
zdarzyła się.
całkiem spora, oj spora spora, niemoc twórcza. ha. totalna blokada, totalny leń. 
leń nie jest taki zły, czasami leń jest całkiem przyjemny, ale totalny leń to jest najgorszy rodzaj lenia. taki paraliż cielesno-intelektualny, ale co wam będę mówić, przecież każdy złapał kiedyś swojego totalnego lenia. ja go ostatnio łapię codziennie, ale to dlatego, że jestem dla niego dobra i nie chce ode mnie uciekać. zadomowił się na dobre, choć ja mam nadzieję, że tylko na trochę. dobrze go traktuję, zapewniam mu odpowiednią dawkę snu, witamin i błogiego nicnierobienia. i czuję, jak już mi wystaje z opuszków palców, że wychodzi uszami, że zalewa źrenice, że go widać, że ludzie się dowiedzą. niektórzy już pytają co to jest, ja im na to: totalny leń. pytają, czy to boli. mówię, że na początku nie, że jest całkiem przyjemnie, ale że to zdradliwe, bo później następuje całkowity paraliż. dopytują, czy można z tym żyć. odpowiadam, że można, że w sumie większość nie zauważa, że to mam. ciekawi ich, czy można się tym zarazić? uspokajam, że nie. każdy jest nosicielem lenia i u każdego objawia się inaczej i z różnym nasileniem. pytają, czy jest na to lekarstwo. mówię, że nie ma. trzeba przeczekać. wylenić swoje. pozatruwać powietrze sobie i innym. aż samo przejdzie. i to właśnie od dłuższego czasu robię. szukam ujścia dla swojego lenia.

2 komentarze:

  1. Kochanie, skoro zapieprzałaś całe 2 miesiące, to w końcu zależy Ci się przynajmniej minimum odpoczynku :)

    ...poza tym, obawiam się, że od przyszłego tygodnia i tak będziesz musiała go wywalić :P

    OdpowiedzUsuń
  2. podeślij mi trochę lenia, chętnie go przezimuję, zapewniając mu wygody i rozrywkę. A są w ogóle dwa typy lenia, leń śmierdzący, to taki co inni widzą i o tym plotkują i leń "Anioł Gabriel", to ten co sie wsciekł na własciciela pracoholika i robi strajk, barykaduje szare komorki i jak populista dla mieśni rzecze: "chill out babies, relax, let`s have some weed". Poprosze trochę tego rasta lenia, śmierdziela możesz zachować, bo u mnie już był i musiałem go siłą wy.... ;)

    OdpowiedzUsuń