16.11.2010

przegląd

będzie krótko. bo wstyd był. duży.
no co ci będę mówić więcej, corsunia miała dzisiaj badanie lekarskie i cza było ją przeglądnąć. no to już wczoraj miałam bezsenną noc, że nie przejdzie, że nie wjadę, że źle wyjadę i że ogólnie coś się sdupczi. na szczeście corsunia, tfwrda cosa, przeszła przegląd bez problemu, tzn. z jednym małym, ale pan mechanik powiedział, że jak się w dwa tygodnie linkę ręczną naprawi, to podbije mi na twarz. no i jak powiedział, tak zrobił. piecząteczka w dowodziku, a ja obiecałam że do dwóch tygodni lineczkę na ręcznym naprawię. no ale ja nie o tym chciałam. no więc, jadę sobie na ten przegląd, co już wiesz, że go przeszłam, no i mam sobie wjechać na te blacho-rolki, co się tam ruszają i trzeba się dobrze ustawić. no to ja oczywiście się źle ustawiłam. w ogóle przejechałam te rolki tak, że się wszyscy za głowy złapali, a ja tak spanikowałam, że przygazowałam i schamulcowałam i napryskałam i w ogóle wszystko powłączałam, tak że mi pan mechanik z samochodu wysiąść kazał i już do końca sam całą operację przeprowadził. skomentował tylko: "co pani taka narwana". no i po wszystkim kazał mi wyjechać w prawo, bo w lewo to mur był. i trudno tego muru było nie zauważyć. zgadzam się. ale ja - jak już na pewno się domyślasz - wyjechałam w lewo i nagle dopadł mnie wściekły ryk pana mechanika "w prawo!!!". czara wstydu się przelała. uśmiechnęłam się gorzko, machnęłam wdzięcznie ręką i w duchu sobie tylko pomyślałam, że olaboga podtrzymuję stereotypy kobiety za kółkiem. ale tak się zestresowałam, że z sercem na ramieniu do domu wracałam, modląc się, żeby tylko przypadkiem w coś nie przywalić. taki to był szalony przegląd.

6 komentarzy:

  1. nie martf się :P pewnie nie jesteś pierwszą, która nie umiała na te rolki wjechać :P
    grunt, że corsunia zaliczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. corsunia jest świetna, zawsze zalicza. czego nie można powiedzieć o właścicielce ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jezdzij ty juz dziolcha lepiej na te przeglady, bo ganba dla narodu kobiecego;-)))hahaha

    OdpowiedzUsuń
  4. gańba całą gębą
    za rok chyba pojadę kajindziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właścicielka nie zalicza?! No buu...

    OdpowiedzUsuń
  6. haha. no słuchaj - jak se włożysz to piórko fzat, to zaliczę ;)

    OdpowiedzUsuń