17.12.2010

bez tytułu

paznokcie w kolorze fuksji i świetlisty mróz za oknem. jedyny kontrast dla dzisiejszego popołudnia, które jakby zawisło w powietrzu. właśnie wbija się dwunasta. czeka na mnie kara w bibliotece i kashianka w hipnozie. ponadto, muszę zająć się miastem, które wciąż książkami zalega na podłodze. jest dość sennie, chociaż tyle do zrobienia.
off we go.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz