tutaj rysia się nie pomyliła i jak najbardziej film chwycił. powiem więcej: bardzo chwycił.
po obejrzeniu filmu zaczynam się zastanawiać, za jakie zwierzę bym się przebrała na animal party i z przykrością stwierdzam, że nie wiem. niemniej dobrze mi dzisiaj ze świadomością, że każdy orzeł znajdzie swojego rekina i że warto. czasami nie ustępować. a czasami nie. bo w życiu inaczej niż w filmie: da się pociąć i skrócić. ale nigdy cofnąć. ot cała tania mądrość.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz