19.02.2011

in the mo(u)rning

storczyki mi umierają na parapecie. wśród wielu śmierci, z którymi świat styka się codziennie, ta dotyka mnie dzisiaj najbardziej. no bo jakże to tak w obliczu tragedii kwiatów pozostać obojętną. krajobraz nieprzysłonięty storczykiem ukazuje przekrwione oczy murów. i jednego gołębia, który przygląda mi się z wrodzoną, ptasią powagą. prężąc szyję na oblodzonym nijakim dachu.

1 komentarz: