28.02.2011

bezza

kolejne koło zamknięte. weekend się skończył, poniedziałek zaczął. i tak w kółko. i tak samo. byle do piątku. i tyle z tego życia jest co się namarudzi i nasmęci, wymarzy i nie spełni, zaplanuje i odwoła... a czas ucieka. ucieka i nie czeka. i przecieka. między palcami najczęściej - internetowe przekleństwo marnowania czasu. siedzisz i klikasz i tępo się gapisz. a po co to. a na co to. przewijasz tę samą stronę dziesięć razy. sprawdzasz i wchodzisz, wychodzisz i wchodzisz. ciach. żeby tak można się zablokować na chwilę. przybić do chwili teraźniejszej. pomyśleć o sobie bez kontekstu: bez dnia wczorajszego i jutrzejszego, planów i zamiarów, sukcesów i porażek, bez ludzi. bez zapychaczy. bezza pycha. czy.
aj

3 komentarze: