3.04.2011

"Andrea jest żywiołem"

jest taki fragment w książce, którą czytam, który sprawił, że go podkreśliłam (ówkiem bo z biblio-teki jest), teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam i czy mam go wyguumować, czy też może niech inni biblio-file trochę się namyślą. fragment jest taki: "Jakby mentalność Polaków nie mogła znieść życia bez autorytetu - zżymała się Megi. - Jakby naród pisał zbiorową pracę magisterską, a w niej nic od siebie, tylko op. cit i ibidem". to na stronie 81 jest. widać, że autorka skończyła polonistykę. no ja też skończyłam, a książki nie napisałam. więc nie wiem czemu się stroszę jak struś bez skrzydeł. to znaczy piór. no ale jest prawo takie niepisane (a może ktoś je spisał), że jak coś napiszesz, to inni to przepiszą. to znaczy skrytykują. żeby poczuć się lepiej. mądrzej. no właśnie. to żeby poczuć się mądrzej, A masz: książkę nawet dobrze się czyta. ale nie sądzę, abym pamiętała o niej jak już ją skończę. czasem nawet zapominam, że ją czytam. powiem ci później jaka to książka. jestem na stronie sto-piątej. a ostatnia jest na stronie 356. jak nie zapomnę jej przeczytać to znów się trochę wymądrzę. do!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz