pan klapek dobrze sobie radzi ze stresem. gorzej radzi sobie najbliższe otoczenie pana klapka, które dzień po dniu zarzucane jest "nieuzasadnioną skargą do". w tym miesiącu pan klapek przeżywa istne katusze. katują go inni. katuje też sam siebie. ma nadzieje, że katorga skończy się wraz z końcem miesiąca czerwca, kiedy to już bzy przestaną kwitnąć, a róże zaczną stroszyć kolce. pan klapek czuje się teraz bardzo pobudzony. zdarzenia całkowicie niezależne od niego zaczynają właśnie wydawać owoce. pan klapek postanowił poszukać wiklinowego koszyczka, żeby włożyć je ładnie do środka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz