16.07.2011

miało być filmowo

ale nie będzie, bo rysia mnie zamęcza nowym narybkiem. nazywa się teodor i jest ładny. na szyi ma dużo starych obrazów, a na nogi porośnięte grubym drzewem genealogicznym, które ciąży mu z każdym kolejnym krokiem. teodor ma jeszcze jedną wadę. jest młody. kończyny wiotkie nie trzymają grubych gałęzi. rysia jedynym pazurem zarysowała delikatną teksturę drzewa. ale bajka o ładnym i młodym teodorze, który walczy z rysią jeszcze się nie skończyła. młody i łady toreador drażni byka wrodzonym i nabytym bogactwem artystycznym. rysia jednak nie wie, że prywatno-towarzyskie ciosy i uniki mogą się skończyć jednym śmiertelnym ciosem, który nie będzie miał nic wspólnego ze sztuką. ale jak pisze hemingway: "nobody ever lives their life all the way up except bull-fighters". bull-fighters and rysia. niech zatem ta corrida trwa. niech się ludzie bawią. AWIĄ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz