8.10.2011

bez tytułu.

pierwszy raz od nie pamiętam jak długiego czasu, usiadałam sobie z herbatą, żeby poczytać gazetę. kupiłam bukiet żółtych róż, które uśmiechają się do mnie z parapetu. włączyłam ścieżkę dźwiękową z megatotal dobrego filmu "drive" i czytam o różewiczu. zwykle zaczynam od działu kultura. no chyba, że są nekrologi i horoskopy. wtedy nie marnuję czasu, tylko zaraz sięgam ziemi i gwiazd. oczywiście nie mogę się powstrzymać i zaraz coś kreślę i podkreślam. i zastanawiam się jak to jęzorem przemielić, przeszyć i przetasować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz