w panewnikach, to naprawdę
istna szopka. pchają się popychają robią zdjęcia, choć nie wolno, karmią zwierzęta tym, czym nie wolno, po oczach ich błyskiem kaleczą, parkują tak, że nie można wyjechać, a potem do sklepiku franciszkanów po herbaty za kilkanaście złotych lecą - szopencja pełną paszczą.
 |
| poza tym i wszystkim innym było naprawdę wesoło |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz