8.02.2012

inwestuję

w zęby i kino. taki ze mnie inwestor. będę później świecić zębiną w multipleksowych ciemnościach. była miazga. jest miazga. będzie miazga. wniosek banalny - jak pisze poetka - że coś naprawdę było, póki nie minęło. taka to metafizyka anatomii i kinematografii. moja nie moja. nieważne. dzisiaj idę na idy. zęby idą. też.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz