czyszcząc zasmarkane klatki drzwi podłogi, zafajdane kuwety koce poduszki, zasierszczone kąty schody wnęki - wje.le.
znosząc koce szampony mydła proszki smycze pojemniczki
- wje.le.
kupując słodycze niesłodycze herbatę nieherbatę karmę niekarmę
-wje.le.
ja wje m że to szaleństwo całkowite wariactwo zupełnie pozbawiony umiaru sposób na życie - ale jest em całkowicie uwiedziona totalnie rozpięta na wszystkich nieznanych mi dotąd punktach siedzenia. i uczę się czegoś o sobie. czegoś dobrego. co zawsze cieszy. i ja mam nadzieje, że to całe egoistyczne zadowolenie z siebie jest. fajne. bo to całe biedne idealistyczne, ale pełne nadziei tylko więcej dziur w sercu robi. ja stamtąd wracam i nie umiem dojść. do siebie. ale wiesz co jest najgorsze. popopo.dłe. że jutro już będzie lepiej. za dzień dwa już znacznie. a za tydzień będę umierać z przejedzenia i brzydoty. rzy.by to tak chciało być inaczej.
*
wiesiu zrobił nam najlepszą jajecznicę z cebulką i sierścią na całym boszym świecie.
*
lucyna ma najokropniejszy przysmak kulinarny, o którym słyszałam: golonkowa skórka z włosami
*
świat pogrążony w sierści wolniej się toczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz